To jest mój początek życia. Mam przyjaciół ,rodzinę, wspaniałego chłopaka. Tak..było tak .. miesiąc temu .. Dlaczego,jak wracam do normalności,to wszystko jest znów źle... Mam mega doła,znów 3 z matmy , znów kłótnie i .. zerwanie. Tak,to ja zerwałam ,mój chłopak miał obsesje na temat.. tak .. samochodów .. Chcę już koniec szkoły i koniec tych kłótni. Tak,tak idę teraz do gimnazjum. I co z tego ? ! Idę z jakimś debilnym Rafałem i Darkiem. Jeden kiedyś się,nawet podobał mojej przyjaciółce Jolancie,a drugi to chłopak Małgosi!! Co ja pocznę... Idę do szkoły ,bo się spóźnię. Idę zapchlonym korytarzem,gdy nagle słyszę:
-NADIA!- a ja to może do mnie,to może do mnie.
To nie było do mnie...Szczyt chamstwa normalnie. Wykrzyknął to Maciek. Ładny,ale z dziwnym nosem i włosami, więc już nie taki śliczny.. Ale przejdźmy do rzeczy , wołał jakąś Nadie z 6c,Lol pomyślałam. Po szkole postanowiłam,że kupię sobie loda,a więc kupiłam,idę ,idę ,a tu kraksa,jak ja się dostanę,do mamy samochodu! Naszczęście szedł jakiś prze-śliczny chłopak,który mi pomógł znaleźć inną drogę,nikomu o tym nie powiedziałam,ale było dosyć fajnie,chociaż,się wstydziłam,jak było widać on,chyba też.Nawet nie wiem jak on się nazywa,debilka za mnie. CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz